Naprawdę nie wiem, co mnie podkusiło, żeby zapisać całą trójkę na raz na szczepienie. JEDNOCZEŚNIE. Serio. To był jakiś wymysł szatana lub chwilowy moment niepoczytalności. A może komuś podłożyłam straszną świnię i właśnie dźgał moją laleczkę voodoo w momencie, w którym wybrałam numer naszej przychodni rejonowej i po 15 minutach oczekiwania jedwabistym głosem powiedziałam: "Tak, poproszę … Czytaj dalej Krótka historia pewnego szczepienia
Tag: macierzyństwo
Let the game begin!
Witajcie. Po kolejnej nieprzespanej nocy - pełnej ząbkowania i przekładania od jednego cyca do drugiego małego, ciepłego, rozżalonego na cały świat niemowlaka - wpadłam z rana na cudowny pomysł: założę bloga i opiszę swoje matczyne, a nawet madczyne przeżycia, ku pamięci, przestrodze i rozrywce potomnych. Kim ci potomni będą i kto zechce te moje wypociny … Czytaj dalej Let the game begin!


