Mamuśki przedszkolaków – 7 typów, które wszyscy znamy i kochamy

Zbliża się czas rekrutacji do przedszkoli. U wielu z Was zaczynają się pewnie gorączkowe poszukiwania i zastanawianie się - które przedszkole będzie najlepsze dla naszego słodkiego Pimpusia lub Pimpolinki? Oczywiście pomijając te rzesze rodziców, których na takie przemyślenia po prostu nie stać. Ci tylko trzymają kciuki, aby dostać się gdziekolwiek państwowo, i oby nie do … Czytaj dalej Mamuśki przedszkolaków – 7 typów, które wszyscy znamy i kochamy

Kocham, więc czytam – Księżniczka w papierowej torbie

- Tato, tato, pomóc Ci w sprzątaniu? -zaoferował z entuzjazmem synek. - Nie! - No dobra, to ci pomogę. Bam! Książki znowu rozsypały się po całym pokoju. Mąż wymamrotał pod nosem coś średnio pedagogicznego, wyjął zamaszystym gestem resztę czytanek z ramion Średniego i po raz kolejny zabrał się za układanie na półkach lektur naszych dzieci. … Czytaj dalej Kocham, więc czytam – Księżniczka w papierowej torbie

List do c.

Kochana córeczko, dziś masz urodziny. Jak szybko przeleciało te siedem lat! A ja pamiętam, jakby to było wczoraj, ten dzień, kiedy dowiedziałam się po raz pierwszy, że w moim brzuchu znalazła sobie miejsce i rośnie odrębna istota ludzka. Byłam przerażona. Kompletnie się nie spodziewałam, nie byłam przygotowana, i w głowie kłębiły mi się dziko myśli: … Czytaj dalej List do c.

Nie jestem przyjaciółką moich dzieci

To był piękny, gorący, letni dzień. Temperatury oscylowały gdzieś w granicach 35 stopni. Siedziałam na ławeczce, półżywa od upału, i z niemrawym zainteresowaniem obserwowałam bawiące się w piaskownicy dzieci. Obok mnie przycupnęła inna mama, w cieniutkiej sukieneczce na ramiączkach. Obie usiłowałyśmy bez zbytniego zapału prowadzić grzecznościową konwersację, choć dziki żar lejący się z nieba do … Czytaj dalej Nie jestem przyjaciółką moich dzieci

Podróżując z wrogiem – część druga i ostatnia

No i super. Obrzuciła nas takim spojrzeniem, że aż mi w pięty poszło. W sumie trochę ją rozumiem. Mam nadzieję, że nie zauważyła jeszcze, że Tuptuś zdołał wymazać czekoladą jej całe spodnie, kiedy ja wkładałam na górę walizkę. Zaoferowałabym mokre chusteczki, mam ich zawsze pod dostatkiem, ale aż się boję zaczepić. Zresztą i tak by … Czytaj dalej Podróżując z wrogiem – część druga i ostatnia

Wyznania Bestii cz. 2 – i żyli długo…?

Mijały dni. Moja rana z wolna się goiła. Za to Bella jakby straciła entuzjazm do śpiewów i karmienia ptaszków, zamiast tego smętnie i znacząco wzdychała po kątach. - Powinieneś, panie, zapytać co jej jest - powiedział z naciskiem majordomus. - Bello, co Ci jest? - zapytałem. - Ach, myślałam, że nigdy nie spytasz - wybuchnęła … Czytaj dalej Wyznania Bestii cz. 2 – i żyli długo…?