Przyśpieszony kurs asertywności

- Kochanie, potrzebuję trochę czasu dla siebie - oświadczyłam pewnego czwartkowego popołudnia z drżeniem w głosie. Mąż właśnie wrócił z pracy, starsze dzieciaki z przedszkola, Pełzak usiłował zjeść pokrętła od kuchenki. Czułam lekką niepewność w sercu stawiając to śmiałe żądanie. Ale Pan i Władca okazał się bardzo wyrozumiały i chętny do współpracy. - A co, … Czytaj dalej Przyśpieszony kurs asertywności

Biednemu to zawsze wiatr w oczy i pinezka w czoło

Siedzę sobie w domu jak ta przykładna madka, sprzątam, piorę i odkładam na miejsce setki tysięcy spodenek, sukieneczek, bluzeczek i zabaweczek, i pogrążam się w powyjazdowym dole i głębokim poczuciu niesprawiedliwości. Któreż to poczucie nie wynika nawet z tego, że te wszystkie rzeczy wcale nie chcą same się oczyścić i złożone trafić na swoje miejsce, … Czytaj dalej Biednemu to zawsze wiatr w oczy i pinezka w czoło

Kuchenne rewelacje, czyli jak ugotować i nie zwariować

Unikam tego jak mogę, staram się odwlec ten moment jak tylko się da, ale niestety przychodzi czasem taki czas, kiedy moja rodzina chce jeść. I to nie wystarcza im wizyta w McDonald's, nawet z kuszącą perspektywą zestawów z zabawkami, ani pizza przywieziona do domu, ani nawet w wersji de luxe wizyta w pobliskiej kebabiarni, gdzie … Czytaj dalej Kuchenne rewelacje, czyli jak ugotować i nie zwariować