Czego nie dowiesz się w przedszkolu – część 2

Ostatnio rozmawiałyśmy o tym, jakie zachowanie rodziców podopiecznych wpływają najbardziej destrukcyjnie na rytm dnia w przedszkolu i zachowania dzieci. A dziś o tym, co nauczycielki sądzą o przedszkolu otwartym cały rok, monitoringu w sali i jakie zmiany są ich zdaniem koniecznie w systemie edukacji, aby nowe pokolenia rosły w siłę a wszystkim żyło się dostatniej... … Czytaj dalej Czego nie dowiesz się w przedszkolu – część 2

Czego nie dowiesz się w przedszkolu – część 1

Nienawidzą, kiedy mówi się na nie "przedszkolanki". Rodzice podopiecznych dają im popalić bardziej, niż same dzieci. Niekiedy miewają swoich ulubieńców w grupie, choć się do tego nie przyznają. Czego jeszcze nie dowiecie się na zebraniach w przedszkolu? Pani A. (35 lat pracy jako nauczycielka), pani M. (4 lata pracy w przedszkolu ) i pani J. … Czytaj dalej Czego nie dowiesz się w przedszkolu – część 1

Panta rhei

-O, mamusiu, jaka ładna piżamka? Nowa? - powiedział Średni gładząc się po brzuszku, na którym dumnie szczerzyły zęby w uśmiechach  renifery i Mikołaje. - Nie, synku, stara, w zeszłym roku ją nosiłeś. Nie pamiętasz? - zdziwiłam się lekko, bo Średni naprawdę uwielbiał tę piżamkę. - Pamiętam, pamiętam, ale wydaje mi się, że tylko mi się … Czytaj dalej Panta rhei

Mikołaj, Mikołaj, jedzie samochodem…

- Mamo, a on zabiera Tuptusiowi pierniczka! - wydarła się znienacka córka. - Nieprawda, wcale nie zabieram, on mnie serdecznie do pierniczka zapraszał! - zaprotestował z oburzeniem synek. - A w jaki sposób cię zapraszał? - zainteresowałam się, bo zdolności komunikacyjne mojego najmłodszego są jeszcze mocno ograniczone. - No tak gugugu... Zerknęłam na Tuptusia. Nie … Czytaj dalej Mikołaj, Mikołaj, jedzie samochodem…

Życie – najpiękniejszy dar

  Anielka nie dożyła swoich drugich urodzin. Miała cudne, wielkie, ciemne oczęta i śliczny uśmiech. I bardzo chore serduszko. Gdy się urodziła, wydawała się zupełnie zdrowa. Potem zaczął się niewinny kaszelek - które dziecko nie pokasłuje, zwykle to żaden powód do zmartwień. Ale u Anielki był to pierwszy objaw śmiertelnej choroby - wrodzonej, nieoperacyjnej wady … Czytaj dalej Życie – najpiękniejszy dar

O Mikołaju, prezentach i nadziei

Tak mniej więcej w połowie listopada w rodzinach z małymi dziećmi zaczyna się sezon na "Uważaj, Mikołaj patrzy". W naszym przypadku jest to trochę zmieniona wersja "Uważajcie, bo elfy patrzą, wszystko nagrywają małymi komóreczkami i przedstawiają listę waszych złych uczynków Mikołajowi". Muszę przyznać, że na nasze dzieci słabo to działa. Najstarsza ma już wywalone, zdaje … Czytaj dalej O Mikołaju, prezentach i nadziei

Kiedy rodzice przestają się kochać…

Pewnie większość z Was słyszała o tej niesamowicie smutnej i przykrej sprawie. W jednej z warszawskich sal zabaw umarł mężczyzna i chłopiec. Czteroletnie dziecko. Najprawdopodobniej walczący o opiekę nad nim ojciec otruł siebie i syna. Absolutny koszmar dla rodziny, i o tym więcej nic nie chcę pisać, bo wystarczająco już dużo padło komentarzy. Ale chcę … Czytaj dalej Kiedy rodzice przestają się kochać…