W krainie bocianów, żubrów i złowrogich łosi

- Kochanie, czyż ten szelest łanów zboża nie koi twojej skołatanej miejskim gwarem duszy? - westchnęłam romantycznie i czule uścisnęłam rękę mojego ukochanego męża. Przed naszymi oczami zielone i złociste pasy pól ciągnęły się aż po horyzont. Wśród traw majestatycznie kroczyły bociany. Po aż kiczowato błękitnym niebie płynęły wolno i leniwie puchate obłoczki. Krajobraz tchnął … Czytaj dalej W krainie bocianów, żubrów i złowrogich łosi