Proces czarownic i dużo, dużo demonów, czyli zabieram się za nową książkę

Dzień dobry! Dawno mnie tu nie było, ale to nie dlatego, że się lenię. Wręcz przeciwnie, ostatnio redaguję, piszę, pracuję i robię pięćdziesiąt rzeczy na raz (oby choć jedną dobrze). Tak mi wpadło do głowy, żeby pokazać Wam kawałek tego, nad czym ostatnio pracuję. Chyba potrzebuję jakiegoś kopniaka motywacyjnego, żeby nie odpuścić. To tak szczerze … Czytaj dalej Proces czarownic i dużo, dużo demonów, czyli zabieram się za nową książkę