Książki dla dzieci poruszające temat choroby i niepełnosprawności

95857791_1318098761714552_2145162553183961088_n

Dzieci zazwyczaj posiadają jedną piękną cechę charakteru, która, mimo iż cenna, potrafi przyprawić ich rodziców o ból głowy – ciekawość świata. Fascynuje je to, co dla nich niezwykłe, inne. Nie wahają się pytać, zazwyczaj od razu i na cały głos, o wszystko, co ich zaciekawi – „czemu ten chłopiec siedzi na wózku? Czemu ta dziewczynka wygląda inaczej niż ja?” Na rynku wydawniczym zaczęło pojawiać się wiele publikacji przybliżających dzieciom temat życia z niepełnosprawnością lub chorobą. Stanowią świetny wstęp do rozmowy z dzieckiem o akceptacji dla inności, pomagają zrozumieć problemy, z którymi na co dzień borykają się osoby przewlekle chore lub niepełnosprawne.  Dziś chciałabym opowiedzieć Wam o pięciu książkach, które ostatnio wpadły mi w ręce i które mogę z całego serca polecić.

„Benio, tata i reszta świata” autorstwa Izabeli Michty to książka, która gości w naszym domu już od jakiegoś czasu. Często do niej wracamy, czyta ją chętnie zarówno ośmiolatka, jak i pięciolatek, a i trzylatek coraz częściej słucha z zainteresowaniem. W „Beniu…” jest pokazane w sposób bardzo przystępny i prosty, że niepełnosprawny nie znaczy gorszy. Wokół nas żyją różni ludzie – jedni są młodzi, inni w starszym wieku, wysocy lub niscy, z włosami prostymi lub kręconymi jak sprężynki. Niektórzy poruszają się na wózku inwalidzkim, inni mają problemy ze wzrokiem, jeszcze inni cierpią na chory kręgosłup lub serce. Każdy stara się radzić sobie jak najlepiej i pokonywać własne ograniczenia. Różnimy się od siebie, ale te odmienności nie muszą nas dzielić. Jeśli ktoś ma chore nogi i nigdy nie będzie w stanie zagrać w piłkę nożną, to można przecież robić wspólnie tyle innych fajnych rzeczy – grać w szachy lub kręgle, czytać, malować. Ważne, aby chcieć. Książka jest napisana językiem trafiającym do dzieci i pięknie zilustrowana. Główny bohater, Benio, budzi sympatię, a dzieci łatwo mogą się z nim identyfikować. Twarda okładka sprawia, że mimo wielokrotnego czytania książeczka nadal prezentuje się jak nowa.

Przesłanie, że niepełnosprawność nie musi przeszkadzać we wspólnej zabawie, można też znaleźć w książeczce „Kicia Kocia gra w piłkę”, której autorką jest Anita Głowińska. Seria o radosnej koteczce, jej rodzicach i przyjaciołach kompletnie podbiła serca moich chłopaków i muszę przyznać, że czasami mam już dość czytania po raz pięćdziesiąty tych samych prościutkich tekstów. Książeczki te bardzo jednak trafiają do dzieci 2-, 3-letnich – głównie ze względu na prosty język i rysowane grubą kreską, łatwe w odbiorze obrazki, stylizowane na dziecięce rysunki. „Kicia kocia gra w piłkę” opowiada o dniu, w którym grupa kolegów i koleżanek Kici Koci umówiła się w parku, aby pokopać piłkę. Spotykają tam chłopca jeżdżącego na wózku, Kubę. Szybko zapraszają go do wspólnej zabawy, ale Kuba odpowiada ze smutkiem, że nie da rady. Jego nogi są niesprawne, nie może nimi ruszać. Kicia Kocia proponuje zatem, aby zamiast kopania pobawić się w rzucanie. Jej propozycja zostaje przyjęta z entuzjazmem i dzieci bez problemu bawią się razem.

Nie każdą chorobę widać na pierwszy rzut oka. Czasem trudniej nam zrozumieć dzieci lub dorosłych, którzy na pierwszy rzut oka wyglądają zupełnie zdrowo, a jednak mierzą się z wieloma problemami z powodu swojego innego postrzegania świata. Książka, która w piękny i mądry sposób wprowadza w świat dzieci ze spektrum autyzmu, to „Jak zrozumieć Chrumaka i wejść do świata tych, którzy myślą inaczej”. Jej autorką jest Elżbieta Jodko-Kula, pedagog szkolny i socjoterapeutka. Piętnaście opowiadań – podzielonych na części dotyczące strachów i lęków, odbioru rzeczywistości, poczucia własności, współpracy, obowiązków, odczuć i wdzięczności – powstało na podstawie wieloletniej współpracy autorki z dziećmi. Historie wzruszają i porażają swoją autentycznością. Pomagają zrozumieć, w jaki sposób postrzegają świat i przeżywają emocje osoby z zespołem Aspergera. Głównym bohaterem jest Chłopiec, ale równie ważni i świetnie pod względem psychologicznym opisane są postacie z jego najbliższego otoczenia. Autorka nikogo nie osądza, nie moralizuje, pomaga po prostu czytelnikowi poznać i zrozumieć różnice oraz uwrażliwia go na potrzeby osób ze spektrum autyzmu. To książka, która może służyć jako pomoc dydaktyczna dla rodziców i terapeutów do indywidualnej pracy z dziećmi. Dołączone do niej są ćwiczenia, dzięki którym mały czytelnik może uświadomić sobie, czego się boi, co go denerwuje, do czego jest szczególnie przywiązany.

Jest to zatem pozycja w sposób szczególnie polecana do pracy terapeutycznej, ale zawarte w niej treści są uniwersalne i skierowane do szerokiej grupy odbiorców. Książka jest idealna do dzieci w wieku 8-12 lat. Pomoże im odkryć, że wiele opisywanych emocji i problemów jest im bliskich, co ułatwi utożsamianie się z Chłopcem, a przez to głębsze zrozumienie i akceptację dla osób ze spektrum autyzmu.

Ta książka, tak samo jak „Benio, tata i reszta świata” została wydana przez Wydawnictwo Skrzat. Obie książki charakteryzują się dużą czcionką i pięknymi, wyrazistymi ilustracjami.

„Mój młodszy brat” autorstwa Moniki Krajewskiej opowiada o pierwszoklasistce Zuzi i jej młodszym bracie Antosiu, który ma Zespół Downa. Ta książka bardziej niż poprzednie kładzie nacisk na brak zrozumienia i akceptacji dla inności, a nawet przypadki nietolerancji i braku życzliwości. Kiedy Zuzia opowiada w klasie o swojej rodzinie, jej kolega Franek nazywa jej braciszka „debilem” i stwierdza, że nie przyjdzie do ich domu, bo mógłby się od niego nauczyć robić brzydkie miny. Zuzi robi się aż gorąco ze złości… Czy nakrzyczenie na Franka rozwiąże problem? Czy rzeczywiście niewyraźnym mówieniem można się zarazić? Jak reagować, kiedy ktoś obraża tych, których kochamy? Ja to mam chyba oczy w mokrym miejscu, bo tego typu książki wzruszają mnie do łez. Zwłaszcza jeśli tak jak „Mój młodszy brat” pokazują, jak nierozważne, okrutne słowa potrafią zranić bliskich osób chorych lub z niepełnosprawnością. Jednak tu pokazane jest także, że dzieci można, a nawet trzeba, edukować i oswajać z tematem inności. W klasie Zuzi został zorganizowany bal przebierańców, na który można było przyjść z rodzeństwem. Kiedy koledzy i koleżanki dziewczynki poznali Antosia, zrozumieli, że można się z nim dobrze i wesoło bawić.

Lekturą skierowaną do trochę starszych czytelników jest „Wyspa mojej siostry” Katarzyny Ryrych. Ja określiłabym grupę docelową na 9-14 lat. Wzrusza jednak i skłania do zastanowienia także dorosłych odbiorców. Książka ta otrzymała I Nagrodę w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren. Pisana jest niezwykłym, poetyckim językiem, ukazuje w niesamowicie emocjonalny sposób życie rodziny niepełnosprawnej intelektualnie Pippi. Wydarzenia obserwujemy z perspektywy jej młodszej siostry Marysi, dla której Pippi żyje jakby w innym świecie, na osobnej wyspie, do której trudno się dostać. Z czasem odkrywa, że każdy człowiek ma swoją własną samotną wyspę. Wszyscy różnimy się od siebie, ale każdy zasługuje na miłość, przyjaźń i szczęście.

Czy czytaliście którąś z tych książek? A może znacie jakieś inne, poruszające tematykę tolerancji i niepełnosprawności, godne polecenia?

22 myśli na temat “Książki dla dzieci poruszające temat choroby i niepełnosprawności

  1. Czasami mam wrażenie, że takie książeczki przydałby się i niektórym dorosłym. Kiedyś w tramwaju, jadąc z córkami, zobaczyłyśmy osobę niepełnosprawną, opóźnioną intelektualnie. Kiedy zaczęłam tłumaczyć dzieciom, że tak czasami jest, że ktoś rodzi się chory albo staje się chory po wypadku, dorośli zaczęli na mnie patrzeć jakbym dzieciom opowiadała jakiś horror albo coś, co nie przystoi. Nauczeni niepatrzenia i przemilczania….

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Poopieram koleżankę wyżej – niektórzy dorośli powinni poczytać takie książki. Niestety żyjemy w kraju gdzie tolerancja jest na bardzo niskim poziomie. Cieszę się, że takie książeczki powstają i chętnie zamówię je swoim dzieciom mimo, że wiedzą co to jest szacunek i tolerancja.

    Polubione przez 2 ludzi

  3. O Chrumaku już słyszałam wiele pozytywnych opinii. Reszty książek nie znam, choć sama Kicia-Kocia to znana mi postać, ale moje dzieci jej nie pokochały jakoś.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Bardzo popieram takie propozycje książkowe dla najmłodszych 🙂 To ważne by już od najmłodszych lat uczyć dzieciaki takich rzeczy. Tych książeczek jeszcze nie czytałam, ale będę je mieć na uwadze 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Ciekawość świata, jakże jest ważna. WArto się tego od dziecka nauczyć. Jon Kabat-Zinn również mówi o ciekawości dziecka ale wśród dorosłych czyli o doświadczaniu na nowo, tak jak dziecko, tego co znane, by być bardziej uważnym, budować bardziej wartościowe i spokojne życie:)

    Choć fakt, ta ciekawość poznawcza dla rodziców czasami bywa nie-do-wytrzymania 🙂

    Polubienie

  6. Bardzo ważny temat poruszasz. Nie czytałam tych książeczek, dzieci mam duże.
    Takie książki powinni czytać i dorośli. W Polakach jest tyle złości, nienawiści, wyśmiewania się z innych.U dzieci wynika to z ciekawości i trzeba ich uświadamiać od małego, że są inni ludzie, z ułomnościami, niepełnosprawnością. U dorosłych wynika to z głupoty i tu żadna nauka nie pomoże.
    Bardzo wartościowe książeczki 🙂
    Mądra z Ciebie Mama!
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  7. Bardzo cieszy mnie to, że od maleńkości tłumaczysz dzieciom, że są inne od nich osoby na świecie. Mowa tu oczywiście o niepełnosprawnych. Inne, oczywiście nie znaczy gorsze i również należy im się szacunek. Nie wiedziałam o tym, że są takie książeczki.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.