Bardzo dużo mówi się ostatnio o komunikacji bez przemocy. I dobrze. Wszyscy powinniśmy pamiętać, że dziecko to mały człowiek, mający takie same prawa do szacunku jak dorosły. Moim zdaniem jednak traktowanie kogoś z szacunkiem nie oznacza braku wymagań i braku reakcji na złe zachowania. A niekiedy w taką stronę ten trend wychowawczy dąży. Ostatnio trafiłam … Czytaj dalej Komunikacja bez przemocy czy wychowanie bez poszanowania granic?
Kategoria: macierzyństwo
Zabawa, hej zabawa…
Ostatnio przy okazji dnia dziecka brałam udział w sporej ilości festynów i imprez dziecięcych. I wiecie co? Doszłam do smutnego wniosku. Sporo dzisiejszych dzieci po prostu nie umie się bawić. Może to wina smartfonów, gier komputerowych i telewizji, jak twierdzi wielu specjalistów. Może przedstawiają wirtualną rzeczywistość tak kolorową i przyciągającą uwagę, że dzieciom, przyzwyczajonym do … Czytaj dalej Zabawa, hej zabawa…
Dzieci na Pyrkonie – czy warto wybrać się całą rodziną?
- Ja to nie będę nigdzie wyjeżdżać, dopóki moje dziecko nie podrośnie na tyle, że będzie można je zostawiać z dalszą rodziną. Cenię sobie święty spokój i komfort w podróży - stwierdziła moja koleżanka. Westchnęłam ciężko. Jakoś nikt nie kwapi się na ochotnika na zostanie z trójką moich skarbów, żebym wraz z mężem mogła oddawać … Czytaj dalej Dzieci na Pyrkonie – czy warto wybrać się całą rodziną?
Mamuśki przedszkolaków – 7 typów, które wszyscy znamy i kochamy
Zbliża się czas rekrutacji do przedszkoli. U wielu z Was zaczynają się pewnie gorączkowe poszukiwania i zastanawianie się - które przedszkole będzie najlepsze dla naszego słodkiego Pimpusia lub Pimpolinki? Oczywiście pomijając te rzesze rodziców, których na takie przemyślenia po prostu nie stać. Ci tylko trzymają kciuki, aby dostać się gdziekolwiek państwowo, i oby nie do … Czytaj dalej Mamuśki przedszkolaków – 7 typów, które wszyscy znamy i kochamy
List do c.
Kochana córeczko, dziś masz urodziny. Jak szybko przeleciało te siedem lat! A ja pamiętam, jakby to było wczoraj, ten dzień, kiedy dowiedziałam się po raz pierwszy, że w moim brzuchu znalazła sobie miejsce i rośnie odrębna istota ludzka. Byłam przerażona. Kompletnie się nie spodziewałam, nie byłam przygotowana, i w głowie kłębiły mi się dziko myśli: … Czytaj dalej List do c.
Nie jestem przyjaciółką moich dzieci
To był piękny, gorący, letni dzień. Temperatury oscylowały gdzieś w granicach 35 stopni. Siedziałam na ławeczce, półżywa od upału, i z niemrawym zainteresowaniem obserwowałam bawiące się w piaskownicy dzieci. Obok mnie przycupnęła inna mama, w cieniutkiej sukieneczce na ramiączkach. Obie usiłowałyśmy bez zbytniego zapału prowadzić grzecznościową konwersację, choć dziki żar lejący się z nieba do … Czytaj dalej Nie jestem przyjaciółką moich dzieci
Anioł nie matka czy matka nie anioł?
Ostatnio przeglądając Internet natrafiłam na artykuł na temat, jakie 5 cech powinna mieć dobra mama. Och, boy... Załamałam się już przy drugiej. Pamiętam, że na pierwszym miejscu stała cierpliwość, a na drugim poczucie humoru, ale takie ciepłe i pozbawione sarkazmu, żeby dzieci nie czuły się wyśmiewane. Jako że jestem masochistką, zrobiłam krótki research w poszukiwaniu … Czytaj dalej Anioł nie matka czy matka nie anioł?
Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku
Czy wszystkie swoje dzieci kocha się tak samo? Ja bym powiedziała, że może każde równie mocno, ale w trochę inny sposób. Na pewno traktuje się je inaczej, w zależności od kolejności pojawiania się w rodzinie. Jest taki dowcip, że kiedy pierworodne połyka monetę, rzuca się wszystko i leci do szpitala na ostry dyżur. Jak … Czytaj dalej Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku
Szkolne niepokoje
No i stało się. Koniec wakacji. Już w poniedziałek moja córka idzie, po raz pierwszy w życiu, do szkoły! Do zerówki co prawda, ale jednak nie da się ukryć, etap edukacji oficjalnie rozpoczęty. Na początku się bała, okropnie, ale teraz nie może się doczekać. A ja odwrotnie. Im bliżej ten wielki dzień, tym większy lęk … Czytaj dalej Szkolne niepokoje
Plusy i minusy madkowania
Ostatnio kumpela, po przebrnięciu przez kilka moich tekstów, przyszła do mnie i zapytała: "O madko, a czemu Ty sobie tyle dzieci narobiłaś? Ciągle tylko na nie narzekasz i jęczysz, że masz mało czasu dla siebie. No to był w tym sens?" Hmm... No i mnie zatkało. Był sens czy nie? Czym ja się właściwie kierowałam? … Czytaj dalej Plusy i minusy madkowania










