Pewnie większość z Was słyszała o tej niesamowicie smutnej i przykrej sprawie. W jednej z warszawskich sal zabaw umarł mężczyzna i chłopiec. Czteroletnie dziecko. Najprawdopodobniej walczący o opiekę nad nim ojciec otruł siebie i syna. Absolutny koszmar dla rodziny, i o tym więcej nic nie chcę pisać, bo wystarczająco już dużo padło komentarzy. Ale chcę … Czytaj dalej Kiedy rodzice przestają się kochać…
Tag: macierzyństwo
Czarne myśli, czarne słowa
- Mamooo... a bo ja dziś słyszałam takie strasznie, strasznie brzydkie słowo - konspiracyjnym szeptem wysyczała w moją stronę panna F. Przełknęłam ślinę. Coś gdzieś kiedyś czytałam, że nie powinno się na przekleństwa u dzieci zwracać uwagi, to wtedy zapomną i przestaną tak mówić. Rzuciłam okiem na Średniego. Malował obrazek z wyciągniętym w skupieniu językiem … Czytaj dalej Czarne myśli, czarne słowa
Zakupów szał
Zakupy... Ulubiona rozrywka każdej kobiety. Słodki wypoczynek pani domu. Już nie wspomnę nawet o wybieraniu ciuszków, przymierzaniu pantofelków i dobieraniu odpowiednich wieczorowych perfum, bo od tego typu przyjemności jakoś się odzwyczaiłam ostatnio. Ale chociaż do tego Carrefoura czy innego Oszą iść, w spokoju pomidorki poprzebierać, długość ogóreczków porównywać, nawdychać się zapachu odmrażanych bułeczek i przeżyć … Czytaj dalej Zakupów szał
Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku
Czy wszystkie swoje dzieci kocha się tak samo? Ja bym powiedziała, że może każde równie mocno, ale w trochę inny sposób. Na pewno traktuje się je inaczej, w zależności od kolejności pojawiania się w rodzinie. Jest taki dowcip, że kiedy pierworodne połyka monetę, rzuca się wszystko i leci do szpitala na ostry dyżur. Jak … Czytaj dalej Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku
O duchach, ateistach i parówkach, czyli Halloween w polskim domu
To, co wierzymy, i co wiemy (należy odróżnić od siebie), wpływa na nasze życie. Rodzice nie od dziś wiedzą, że czasem zbytnia wiedza dzieciom szkodzi. A z drugiej strony, kłamać przecież nie wolno. Prawda? - A ja już wiem, z czego są zrobione parówki - oznajmił z dumą Średni przy śniadaniu. Zamarłam nad swoim talerzem … Czytaj dalej O duchach, ateistach i parówkach, czyli Halloween w polskim domu
Czego nie mówić cudzym dzieciom
Czy słyszałyście o takich ludziach, którzy próbują pomóc rodzicom mającym problem z opanowaniem swego potomstwa w miejscach publicznych? Ja coś o tym czytałam od czasu do czasu w necie, ale szczerze mówiąc, brałam to za miejskie legendy. Moje urocze dzieci urządzają awantury bardzo często, głównie na zasadzie im większa publiczność, tym większa intensywność, a do … Czytaj dalej Czego nie mówić cudzym dzieciom
Nie rozumiem swoich dzieci!
Nie rozumiem moich dzieci. I to nawet nie to, że nie potrafię się wczuć w ich spojrzenie na świat, rodzinę i swoją w niej rolę ("wszystko chcę, daj daj daj" - jak takie trzy rozdarte mewy z "Gdzie jest Nemo"). Ja po prostu nie łapię, co te stworki do mnie mówią. Niby tyle czasu spędziły … Czytaj dalej Nie rozumiem swoich dzieci!
Mój najdroższy wróg
Odkąd pamiętam, zawsze marzyłam o tym, aby mieć rodzeństwo. Starszego brata, najlepiej. Wyobrażałam sobie, jak będzie mnie chronił i bronił, a w dodatku przyprowadzał miłych kolegów do domu. Nijak nie dało mi się wytłumaczyć, że jeszcze o młodszym bracie mogłabym podyskutować, ale co do starszego nie mam najmniejszych szans. Kiedy już w końcu pogodziłam się … Czytaj dalej Mój najdroższy wróg
Poranek wyjącego kojota
Budzik zadzwonił jak zwykle o całe eony za wcześnie. Ech, po co ja oglądałam tego Spidermana wczoraj do późna? - przemknęła mi przez głowę - i tak Tom Holland nawet się nie umywa do Andrew Garfielda. Spojrzałam w prawo - nasz najmniejszy organiczny budzik spał słodko zwinięty pod moim ramieniem. Tja, a jakby to była … Czytaj dalej Poranek wyjącego kojota
Szkolne niepokoje
No i stało się. Koniec wakacji. Już w poniedziałek moja córka idzie, po raz pierwszy w życiu, do szkoły! Do zerówki co prawda, ale jednak nie da się ukryć, etap edukacji oficjalnie rozpoczęty. Na początku się bała, okropnie, ale teraz nie może się doczekać. A ja odwrotnie. Im bliżej ten wielki dzień, tym większy lęk … Czytaj dalej Szkolne niepokoje










