Przez świat z sercem na dłoni – wywiad z Olgą Ślepowrońską

Projekt kompresja

Świat wokół nas pełen jest fascynujących historii. Czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy, jak blisko nas mieszkają lub pracują ludzie, którzy mogliby nam tak wiele przekazać, opowiedzieć, zainspirować… Dziś chciałabym zaprosić Was na wywiad z Olgą Ślepowrońską – mamą dwójki małych dzieci, terapeutką, animatorką kultury, zapaloną społeczniczką, a także jedną z najżyczliwszych i najcieplejszych osób, jakie miałam okazję w swoim życiu spotkać.

Olga, opowiedz, czym obecnie zajmujesz się zawodowo.

Jest kilka obszarów, w które jestem zaangażowana. Prowadzę szkolenia o autyzmie i o pracy z dziećmi uchodźczymi dla nauczycieli. Pracuję także jako terapeutka osoby z autyzmem. Dużo piszę – na wiosnę będzie miała miejsce premiera mojej książki dla dzieci na temat działań proekologicznych. Sporo czasu zajmują mi sprawy bieżące oraz prowadzenie bloga projektu Czuj Czuj, którego jestem założycielką.

„Czuj Czuj” to projekt związany z warsztatami o emocjach?

Od takich warsztatów dla dzieci się zaczęło. Pracuję z osobami z niepełnosprawnością lub wykluczonymi społecznie właściwie od 16 roku życia. Od dawna uważam, ze edukacja emocjonalna pełni niesłychanie ważną rolę w rozwoju każdego człowieka. Tak jak dla rozwoju ciała potrzeba zbilansowanej diety, ruchu i powietrza, tak samo rozwój emocjonalny wymaga dobrych wzorców: wsparcia rodziców (lub innych dorosłych), ich uwagi i cierpliwości. Dziecko, które musiało sobie ze sztuką oswajania emocji radzić całkowicie samo, może potem nie wiedzieć, co robić np. ze złością lub smutkiem. Postanowiłam dawać dzieciom przestrzeń, by nazywać emocje. Uczyć, jak okazywać je w dobry (dla siebie i otoczenia) sposób.

Jedne z pierwszych swoich warsztatów dla dzieci organizowałaś w Iraku i Kurdystanie?

Tak, działałam w więzieniu dla dzieci w Iraku, a także w ośrodku dla uchodźców i przedszkolu w Kurdystanie. Zaczęłam prowadzić bloga, przyłączało się coraz więcej osób. Obecnie „Czuj Czuj” to kolektyw, który oprócz warsztatów organizuje teatrzyki cieni, warsztaty rękodzielnicze i kulinarne z uchodźczyniami, buduje recyklingowe place zabaw (jeden powstał przy domu dziecka dla dzieci z Syrii). Od 2 lat robimy także cyklicznie akcję „Możemy się nie zgodzić”. Są to spotkania osób o różnych poglądach społecznych, z różnych stron sceny politycznej, które są otwarte na rozmowę i wymianę poglądów. Akcja ma na celu pokazanie, że warto ze sobą dyskutować. Można nie zgadzać się ze swoim oponentem, ale szanować go jako człowieka i jego prawo do własnego zdania.

Jesteś także pomysłodawczynią i główną organizatorką akcji społecznej „Spa w ogrodzie – dbamy o mamy”. Jakie są główne założenia tej kampanii?

Każdy zasługuje na odrobinę relaksu. Zwłaszcza Mamy dzieci niepełnosprawnych lub przewlekle chorych, które zazwyczaj mają ogromne problemy z wygospodarowaniem chwili dla siebie, ze znalezieniem możliwości i czasu na zadbanie o swoje potrzeby. W lato w różnych miastach w Polsce odbyły się pikniki organizowane przez wolontariuszy, podczas których Mamy dzieci z niepełnosprawnością mogły się odprężyć i poddać różnym zabiegom kosmetycznym. Były usługi fryzjerskie, masaże, ćwiczenia relaksacyjne, babskie pogaduchy przy poczęstunku, wspaniałej kawie i kompozycjach herbacianych. Animatorzy, pedagodzy i psycholodzy zapewnili opiekę i tworzyli animacje, stosownie do potrzeb niepełnosprawnych dzieci, by Mamy mogły się skupić wyłącznie na sobie. Kontynuacją projektu jest „Latające Spa” – w jego ramach wolontariusze mają docierać do osób, które przez przewlekłą chorobę bliskiej osoby zostały unieruchomione w domu. Ta inicjatywa znalazła się w finale Programu WzmocniONE realizowanego przez Fundację Ashoka w Polsce. Jest to program wspierania inicjatyw wzmacniających kobiety w realizowaniu swojego potencjału.

W ramach Latającego Spa narodził się też pomysł na „Niech się nie marnuje”

Tak, zbieramy na bazarach nadal dobre warzywa i owoce, które w innym przypadku trafiłyby do śmieci (bo są np. ciut poobijane) i dowozimy je do osób, które przez chorobę lub niepełnosprawność (własną lub w rodzinie) są w jakimś sensie uwięzione w swoich mieszkaniach. Jak napisała zaprzyjaźniona mama chłopca, który ma porażenie mózgowe: „Zakupy z Franiem to jak jazda na łyżwach czytając książkę jednocześnie…” Nie jest łatwo. Ta akcja ma na celu uratowanie żywności przed zmarnowaniem, pomoc materialną dla potrzebujących, a także utkanie siatki wsparcia dla osób wykluczonych.

Zajmujesz się tak wieloma ważnymi sprawami na raz, a równocześnie sprawujesz opiekę nad dwójką swoich własnych, uroczych, acz z pewnością wymagających wiele czasu i wysiłku dzieci. Kobieto, jak Ci się to udaje połączyć?

Staram się jak najwięcej rzeczy robić razem z dziećmi, dokładam starań, aby uczestniczyły one razem ze mną w aktywnościach. Jeśli im coś wyraźnie nie pasuje, niestety rezygnuję. Prowadziłam w górach edukację domową dla zaprzyjaźnionej rodziny. Miejsce było super, ale dość odizolowane i synek nie czuł się tam najlepiej. Wróciliśmy zatem przed czasem do Warszawy. Dobro dzieci jest dla mnie zawsze na pierwszym miejscu.

Poza tym próbuję dzielić tydzień tak, aby każdy dzień był przeznaczony na inny obszar działania. W poniedziałki zajmuję się sprawami domowymi i akcją „Spa dla Mam”. We wtorek koncentruję się na sprawach tzw. ciała – np. zapisuję rodzinę do dentysty, lekarza. W drugi dzień tygodnia planuję także akcje i warsztaty związane z „Czuj Czujem”. Środa to dzień dla ducha – oddaję wtedy książki do biblioteki, przygotowuję wykłady i warsztaty. Czwartki to mój czas dla bliskich i znajomych – czas na podtrzymywanie kontaktów, spotkania, a także pisanie programu terapeutycznego dla podopiecznego. Piątki i weekendy przeznaczam specjalnie dla dzieci, a także twórczość pisarską.

Mówisz, że w prawie wszystkie swoje aktywności starasz się angażować swoje dzieci. Odbywasz z nimi także dalekie, i jak, niektórzy by pewnie określili, dość egzotyczne podróże. Co jest dla Ciebie w takich wyjazdach najtrudniejsze?

No cóż, dzieciom zdarza się w podróżach chorować. Oczywiście, w domu też łapią infekcje, ale w podróży jest to szczególnie uciążliwe. Bo trudniej dogadać się z lekarzem. Zdarza się, że okoliczna ludność wpada na pomysł, że wyleczy Twe pacholę okładając je żywą kurą. W innych miejscach na byle kichnięcie chcą przepisać penicylinę. Poza tym podróżowanie z dziećmi sprawia, iż nawet nieznajomi przyznają sobie prawo do oceniania mojego o macierzyństwa. Jedni są pełni podziwu, inni wprost mówią, że jestem synonimem nieodpowiedzialności. Dzieciom czasem zdarza się płakać w środkach komunikacji, na co z kolei współpasażerowie mogą się krzywić. No i dziecko, zwłaszcza wyróżniające się wyglądem, w wielu kulturach zwraca uwagę. Wiele osób chce podszczypywać rumiane małe policzki, częstować mordoklejkami, pozować z maluchem do miliona zdjęć. I to wszystko bywa fajne ale nie zawsze zgodne z tym czego chce dziecko albo z tym, jaki my mamy pomysł na dietę, rolę w rodzinie, bezpieczeństwo itp.

Jak sobie z tym radzisz?

Czasem mam kłopot ze stawianiem granic. Pamiętam, jak kiedyś Cyganki koniecznie chciały ciepło ubrać mojego synka, choć w moim odczuciu było gorąco. One mu oddawały wszystko, co najlepsze, pokazywały, że też się mogą podzielić i innych uczyć. Więc, aby ich nie urazić, po prostu rozbierałam go za rogiem.

Po jakich krajach podróżowałaś z dziećmi?

Oj, trochę tego było. Irak, Turcja, Hiszpania, Mołdawia, Portugalia, Francja, Meksyk, Gwatemala, Kanada, Ukraina, Jordania, Izrael, Serbia, Macedonia, Kosowo, Rumunia. Dla mnie wspólne podróże to cudowny sposób na bycie razem. Przygoda, jaką dzielę z tymi, których kocham najbardziej.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.

5 myśli na temat “Przez świat z sercem na dłoni – wywiad z Olgą Ślepowrońską

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.