Czy wiedzieliście, że 1 sierpnia wypadał światowy dzień karmienia piersią? Ja aż do tego roku nie miałam bladego pojęcia, że istnieje coś takiego. Dowiedziałam się kilka dni po tym, jak definitywnie przestało to być moje i Pełzaka święto. Story of my life 😉 Moje dziecię ciamkało mnie radośnie przez 14 miesięcy, aż wyrósł mu piąty … Czytaj dalej Jak (się) karmić
Wypadki chodzą po dzieciach
Wyszłam dosłownie na chwilę, do łazienki, bo Średni pilnie potrzebował pomocy w sprawach higienicznych. Ledwo opuściłam pokój, za plecami usłyszałam huk, chwilę przerwy, a potem okropny, rozpaczliwy płacz Pełzaka. Serce podeszło mi do gardła. Wiecie dobrze, jak długo trwało obrócenie się na pięcie i dopadnięcie w trzech skokach drzwi od salonu. To była wieczność, w … Czytaj dalej Wypadki chodzą po dzieciach
Przyśpieszony kurs asertywności
- Kochanie, potrzebuję trochę czasu dla siebie - oświadczyłam pewnego czwartkowego popołudnia z drżeniem w głosie. Mąż właśnie wrócił z pracy, starsze dzieciaki z przedszkola, Pełzak usiłował zjeść pokrętła od kuchenki. Czułam lekką niepewność w sercu stawiając to śmiałe żądanie. Ale Pan i Władca okazał się bardzo wyrozumiały i chętny do współpracy. - A co, … Czytaj dalej Przyśpieszony kurs asertywności
Zło nigdy nie śpi…
- Dzieci, idźcie już spać - powtórzyłam po raz kolejny w ciągu ostatniej godziny. Bez wielkiej nadziei, raczej z nutką rezygnacji. Marzył mi się kubek gorącej herbaty i miły czas spędzony w towarzystwie dobrej książki lub fejsbunia. Ewentualnie sprzątanie kuchni i mycie podłóg. Ale moje pociechy miały na ten wieczór inne plany... - Mamusiu, wody … Czytaj dalej Zło nigdy nie śpi…
Baba babie wilkiem?
Czasem, dla odprężenia, lubię połazić sobie po necie i poczytać, co tam panie w wielkim świecie. I ostatnio, na podstawie komentarzy z onetu, gazety i innych bardzo wiarygodnych portali, mam wrażenie, że jesteśmy na skraju wojny! Emocje się wylewają, nienawiść bucha z każdej strony, dać jednej lub drugiej atomówkę i koniec świata zapewniony! Nawet karaluchy … Czytaj dalej Baba babie wilkiem?
Biednemu to zawsze wiatr w oczy i pinezka w czoło
Siedzę sobie w domu jak ta przykładna madka, sprzątam, piorę i odkładam na miejsce setki tysięcy spodenek, sukieneczek, bluzeczek i zabaweczek, i pogrążam się w powyjazdowym dole i głębokim poczuciu niesprawiedliwości. Któreż to poczucie nie wynika nawet z tego, że te wszystkie rzeczy wcale nie chcą same się oczyścić i złożone trafić na swoje miejsce, … Czytaj dalej Biednemu to zawsze wiatr w oczy i pinezka w czoło
Highway to hell
No to jesteśmy po trzydniowej podróży przez Europę autem z trójką dzieci, i powiem Wam szczerze – nie było tak źle! Da się! Zachęcam! 😉 Dla mnie najgorsze w takim podróżowaniu to to, że muszę siedzieć z tyłu między najmłodszymi członkami rodziny. A w tym z kolei najbardziej upierdliwe jest, że znajduję się wtedy … Czytaj dalej Highway to hell
Kuchenne rewelacje, czyli jak ugotować i nie zwariować
Unikam tego jak mogę, staram się odwlec ten moment jak tylko się da, ale niestety przychodzi czasem taki czas, kiedy moja rodzina chce jeść. I to nie wystarcza im wizyta w McDonald's, nawet z kuszącą perspektywą zestawów z zabawkami, ani pizza przywieziona do domu, ani nawet w wersji de luxe wizyta w pobliskiej kebabiarni, gdzie … Czytaj dalej Kuchenne rewelacje, czyli jak ugotować i nie zwariować
Koła samochodu kręcą się…
Są takie momenty w życiu kobiety, kiedy się po prostu nie da. No nie wyrabia się. Wszystko się wali na głowę, dosłownie, bo brudne skarpetki dzieci wysypują się z przepełnionego kosza na Pełzaka. Brak w domu świeżego pieczywa i ulubionych owoców dzieci (Średni musi mieć malinki, a panna F. jabłuszka, no i jak to … Czytaj dalej Koła samochodu kręcą się…
Wizyta(cja)
Jak ja lubię, kiedy odwiedzają nas moje koleżanki - mamuśki. Człowiek może sobie ponarzekać na męża i dzieci, opowiedzieć z detalami, jakiego koloru była ostatnia kupka dziecięcia i co na to powiedział lekarz, wymienić się sekretami jak w 5 minut przeczytać bajkę na 20 stron i ile może wytrzymać niezmieniony pampers. Jednym słowem, poczuć się … Czytaj dalej Wizyta(cja)










