Czarne myśli, czarne słowa

- Mamooo... a bo ja dziś słyszałam takie strasznie, strasznie brzydkie słowo - konspiracyjnym szeptem wysyczała w moją stronę panna F. Przełknęłam ślinę. Coś gdzieś kiedyś czytałam, że nie powinno się na przekleństwa u dzieci zwracać uwagi, to wtedy zapomną i przestaną tak mówić. Rzuciłam okiem na Średniego. Malował obrazek z wyciągniętym w skupieniu językiem … Czytaj dalej Czarne myśli, czarne słowa

Zakupów szał

Zakupy... Ulubiona rozrywka każdej kobiety. Słodki wypoczynek pani domu. Już nie wspomnę nawet o wybieraniu ciuszków, przymierzaniu pantofelków i dobieraniu odpowiednich wieczorowych perfum, bo od tego typu przyjemności jakoś się odzwyczaiłam ostatnio. Ale chociaż do tego Carrefoura czy innego Oszą iść, w spokoju pomidorki poprzebierać, długość ogóreczków porównywać, nawdychać się zapachu odmrażanych bułeczek i przeżyć … Czytaj dalej Zakupów szał

Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku

  Czy wszystkie swoje dzieci kocha się tak samo? Ja bym powiedziała, że może każde równie mocno, ale w trochę inny sposób. Na pewno traktuje się je inaczej, w zależności od kolejności pojawiania się w rodzinie. Jest taki dowcip, że kiedy pierworodne połyka monetę, rzuca się wszystko i leci do szpitala na ostry dyżur. Jak … Czytaj dalej Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku

O duchach, ateistach i parówkach, czyli Halloween w polskim domu

To, co wierzymy, i co wiemy (należy odróżnić od siebie), wpływa na nasze życie. Rodzice nie od dziś wiedzą, że czasem zbytnia wiedza dzieciom szkodzi. A z drugiej strony, kłamać przecież nie wolno. Prawda? - A ja już wiem, z czego są zrobione parówki - oznajmił z dumą Średni przy śniadaniu. Zamarłam nad swoim talerzem … Czytaj dalej O duchach, ateistach i parówkach, czyli Halloween w polskim domu

Czego nie mówić cudzym dzieciom

Czy słyszałyście o takich ludziach, którzy próbują pomóc rodzicom mającym problem z opanowaniem swego potomstwa w miejscach publicznych? Ja coś o tym czytałam od czasu do czasu w necie, ale szczerze mówiąc, brałam to za miejskie legendy. Moje urocze dzieci urządzają awantury bardzo często, głównie na zasadzie im większa publiczność, tym większa intensywność, a do … Czytaj dalej Czego nie mówić cudzym dzieciom