Nie jestem przyjaciółką moich dzieci

To był piękny, gorący, letni dzień. Temperatury oscylowały gdzieś w granicach 35 stopni. Siedziałam na ławeczce, półżywa od upału, i z niemrawym zainteresowaniem obserwowałam bawiące się w piaskownicy dzieci. Obok mnie przycupnęła inna mama, w cieniutkiej sukieneczce na ramiączkach. Obie usiłowałyśmy bez zbytniego zapału prowadzić grzecznościową konwersację, choć dziki żar lejący się z nieba do … Czytaj dalej Nie jestem przyjaciółką moich dzieci

Podróżując z wrogiem – część druga i ostatnia

No i super. Obrzuciła nas takim spojrzeniem, że aż mi w pięty poszło. W sumie trochę ją rozumiem. Mam nadzieję, że nie zauważyła jeszcze, że Tuptuś zdołał wymazać czekoladą jej całe spodnie, kiedy ja wkładałam na górę walizkę. Zaoferowałabym mokre chusteczki, mam ich zawsze pod dostatkiem, ale aż się boję zaczepić. Zresztą i tak by … Czytaj dalej Podróżując z wrogiem – część druga i ostatnia

Wyznania Bestii cz. 2 – i żyli długo…?

Mijały dni. Moja rana z wolna się goiła. Za to Bella jakby straciła entuzjazm do śpiewów i karmienia ptaszków, zamiast tego smętnie i znacząco wzdychała po kątach. - Powinieneś, panie, zapytać co jej jest - powiedział z naciskiem majordomus. - Bello, co Ci jest? - zapytałem. - Ach, myślałam, że nigdy nie spytasz - wybuchnęła … Czytaj dalej Wyznania Bestii cz. 2 – i żyli długo…?

Wyznania Bestii – część 1

 Schodzi teraz po szerokich schodach, po czerwonym dywanie... Do mnie, właśnie do mnie. Słyszę pomruk zachwytu tłumu za moimi plecami. Ona jest taka piękna, że aż oczy bolą od patrzenia, cała w bieli  i koronkach, promieniejąca i jasna. Wyśniona, wymarzona panna młoda. A mnie przez głowę przelatuje tylko jedna myśl: nigdy nie miałem szczęścia do … Czytaj dalej Wyznania Bestii – część 1

Anioł nie matka czy matka nie anioł?

Ostatnio przeglądając Internet natrafiłam na artykuł na temat, jakie 5 cech powinna mieć dobra mama. Och, boy... Załamałam się już przy drugiej. Pamiętam, że na pierwszym miejscu stała cierpliwość, a na drugim poczucie humoru, ale takie ciepłe i pozbawione sarkazmu, żeby dzieci nie czuły się wyśmiewane. Jako że jestem masochistką, zrobiłam krótki research w poszukiwaniu … Czytaj dalej Anioł nie matka czy matka nie anioł?

O bębenku, okruszkach i przeziębieniu, czyli jak zbudować pokój na świecie

  Zgonowałam sobie spokojnie pod kocykiem, próbując zwalczyć narastającą gorączkę, a moje dzieci dookoła rzucały mięsem. I warzywami. I kawałkami chleba. Ponoć w cywilizowanych kręgach to się nazywa kolacją. Popatrzyłam z rezygnacja na zalegającą dywan warstwę okruszków i zwlokłam się po odkurzacz. - Czy wy musicie tak brudzić wokół siebie? Robaki nam się zalęgną! - … Czytaj dalej O bębenku, okruszkach i przeziębieniu, czyli jak zbudować pokój na świecie