Mikołaj, Mikołaj, jedzie samochodem…

- Mamo, a on zabiera Tuptusiowi pierniczka! - wydarła się znienacka córka. - Nieprawda, wcale nie zabieram, on mnie serdecznie do pierniczka zapraszał! - zaprotestował z oburzeniem synek. - A w jaki sposób cię zapraszał? - zainteresowałam się, bo zdolności komunikacyjne mojego najmłodszego są jeszcze mocno ograniczone. - No tak gugugu... Zerknęłam na Tuptusia. Nie … Czytaj dalej Mikołaj, Mikołaj, jedzie samochodem…

Życie – najpiękniejszy dar

  Anielka nie dożyła swoich drugich urodzin. Miała cudne, wielkie, ciemne oczęta i śliczny uśmiech. I bardzo chore serduszko. Gdy się urodziła, wydawała się zupełnie zdrowa. Potem zaczął się niewinny kaszelek - które dziecko nie pokasłuje, zwykle to żaden powód do zmartwień. Ale u Anielki był to pierwszy objaw śmiertelnej choroby - wrodzonej, nieoperacyjnej wady … Czytaj dalej Życie – najpiękniejszy dar

O Mikołaju, prezentach i nadziei

Tak mniej więcej w połowie listopada w rodzinach z małymi dziećmi zaczyna się sezon na "Uważaj, Mikołaj patrzy". W naszym przypadku jest to trochę zmieniona wersja "Uważajcie, bo elfy patrzą, wszystko nagrywają małymi komóreczkami i przedstawiają listę waszych złych uczynków Mikołajowi". Muszę przyznać, że na nasze dzieci słabo to działa. Najstarsza ma już wywalone, zdaje … Czytaj dalej O Mikołaju, prezentach i nadziei

Kiedy rodzice przestają się kochać…

Pewnie większość z Was słyszała o tej niesamowicie smutnej i przykrej sprawie. W jednej z warszawskich sal zabaw umarł mężczyzna i chłopiec. Czteroletnie dziecko. Najprawdopodobniej walczący o opiekę nad nim ojciec otruł siebie i syna. Absolutny koszmar dla rodziny, i o tym więcej nic nie chcę pisać, bo wystarczająco już dużo padło komentarzy. Ale chcę … Czytaj dalej Kiedy rodzice przestają się kochać…

Czarne myśli, czarne słowa

- Mamooo... a bo ja dziś słyszałam takie strasznie, strasznie brzydkie słowo - konspiracyjnym szeptem wysyczała w moją stronę panna F. Przełknęłam ślinę. Coś gdzieś kiedyś czytałam, że nie powinno się na przekleństwa u dzieci zwracać uwagi, to wtedy zapomną i przestaną tak mówić. Rzuciłam okiem na Średniego. Malował obrazek z wyciągniętym w skupieniu językiem … Czytaj dalej Czarne myśli, czarne słowa

Zakupów szał

Zakupy... Ulubiona rozrywka każdej kobiety. Słodki wypoczynek pani domu. Już nie wspomnę nawet o wybieraniu ciuszków, przymierzaniu pantofelków i dobieraniu odpowiednich wieczorowych perfum, bo od tego typu przyjemności jakoś się odzwyczaiłam ostatnio. Ale chociaż do tego Carrefoura czy innego Oszą iść, w spokoju pomidorki poprzebierać, długość ogóreczków porównywać, nawdychać się zapachu odmrażanych bułeczek i przeżyć … Czytaj dalej Zakupów szał

Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku

  Czy wszystkie swoje dzieci kocha się tak samo? Ja bym powiedziała, że może każde równie mocno, ale w trochę inny sposób. Na pewno traktuje się je inaczej, w zależności od kolejności pojawiania się w rodzinie. Jest taki dowcip, że kiedy pierworodne połyka monetę, rzuca się wszystko i leci do szpitala na ostry dyżur. Jak … Czytaj dalej Los trzeciego dziecka, czyli przechlapane od początku